Czy tylko ja nie lubię czekać?Zapewne nie.Już jutro ja,moja rodzinka i Andree wyjeżdżamy z Londynu.W końcu postaram się zapomnieć o przeszłości w ,której nie było za ciekawie.Mark nasz najlepszy przyjaciel miał dość swojej choroby.Powiesił się.Na moje nieszczęście ja go znalazłam.Szłam zanieść mu lekcje.To było straszne.Jego sina twarz,blade ciało,szary pokój,sznur i list na stole.Na razie nie chcę tego wspominać.Moja siostra mówi,że chciałaby zobaczyć to co ja.Jednak gdyby ona go znalazła popadła by w depresję.Mnie w problemach wspierał Andree.Kocham go i nie przestane choćby nie wiem co.Mam nadzieję że moje życie w Londynie zmieni się na lepsze,a nie jeszcze bardziej pokomplikuję...
_________________________________________________________________
Jakiś taki krótki wyszedł ;D
Postanowiłam nie dodawać tamtego opowiadania bo mam pomysł na nowe xD
Jeśli ktoś chce przeczytać tamto proszę napisać na GG.Wyślę w całości to co napisałam : 34255612 ;D
Pozdrawiam i czekam na komentarze.Jeden komentarz a cieszy <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz